Szczęść Boże !! :) :) :)  - a przy okazji, nim zacznę- zastanawialiście się kiedyś nad prostotą tego zwrotu ? "szczęść Boże"- krótkie, a taką skrywa tajemnicę, tyle daje nadziei- TAK grzeje dusze,że gdybym wcześniej to opatentowała, może nie musiałabym marznąc w zimie, rozgrzana wówczas maxymalnie od środka :D  

"szczęść Boże"- no właśnie, cóż to może być, czym będzie szczęście, które wypływa od Boga?

Jeśli cieszą nas drobne rzeczy- i człowiek człowiekowi potrafi dać szczęście, jak potężne będzie szczęście zesłane od Boga?! <3
No tak, znów się rozgaduję na wstępie, a puenta czeka...

Więc startujemy! :D

 

Przechodząc do sedna- dziś nie mogę pominąć Ewangelii, która jest po prostu cudowna!

Przybliżmy sobie rozmowę Jezusa z człowiekiem.

- „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?”- pyta człowiek

 Jezus mu rzekł: 

-„Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg (...)"


I stop, tutaj wystarczy :)


Kochani, czy my nie mamy czasami takiego lekko skrzywionego spojrzenia na pojęcie "dobry"?

Mówimy tak o kimś, gdy ów ktoś okaże nam serce- może coś nam podaruje, rozraduje nas, a może nam pomoże, pocieszy, ochroni etc. etc.

"jesteś naprawdę dobrym człowiekiem"- znane,prawda?

I broń Boże nie myślę tutaj przewracać wszystkiego do góry nogami-chodzi mi tylko o jeden drobiazg, który moglibyśmy świadomie nieco podrasować/ulepszyć :D

Co mam na myśli ?

Otóż zgodnie z tym,co powiedział Jezus, zwróćmy uwagę na tą piękną Prawdę."nikt nie jest dobry tylko Bóg". 

No właśnie. Każdy objaw dobra, przejawiający się od człowieka- jest rzeczywistym przejawem działania Boga! Nikt sam z siebie nie jest dobry! Może być narzędziem Boga i czynić dobro, lub narzędziem Złego i czynić zło- tak więc nikt nie jest sam z siebie dobry i nikt nie jest sam z siebie zły! Jesteśmy tylko świątynią, w której Komuś pozwolimy zamieszkać.

Dlatego dziś króciutka puenta! :)

Gdy ktoś- jakiś człowiek, w naszym odczuciu jest dobry, to jasne, podziękujmy mu za to- tego wymaga kultura,ale i zwykła serdeczność! :) Niemniej jednak najpierw- złóżmy dzięki Bogu, od którego owo dobro pochodzi! Pochwalmy przede wszystkim Boga, który był dawcą dobra i pobudził w człowieku potrzebę zrealizowania pięknego porywu serca.

Nie skupiajmy oczu na człowieku- spójrzmy w jego głąb, gdzie możemy wypatrzyć źródło pochodzenia konkretnego zachowania..

Jeśli otrzymaliśmy dobro- niech uwielbiony będzie Bóg, natomiast jeśli ktoś służy Złemu, próbujmy nie stawiać okoniem, psiocząc na tę osobę- gdyż sprawcą złego jest Szatan, a człowiek pełni wówczas rolę biednej marionetki w jego rękach.

Módlmy się więc za tych, którzy zaufali Złemu, a uwielbiajmy Boga w tych, którzy Jemu oddali serce! 

 

Ściskam Was i błogosławię- niech dobry Bóg ma Was w Swojej opiece i prowadzi każdą- idealnie dobraną Wam drogą, która wiedzie do Nieba <3 

 

"Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi (Mt 5, 9)"