Kochani, dziś Ewangelia dla każdego z nas. 

Jak zawsze zresztą- Ewangelia jest do "do każdego z nas". 

Pismo Święte jest O NAS. O naszym życiu! Jest jak najlepszy psycholog,który ma odpowiedzi na wszystkie pytania...

Pismo Święte zawiera KAŻDĄ sytuację życiową, w której oparciu, możemy udzielać odpowiedzi na własne pytania...

Kim obecnie jesteś?

Uczniem Jezusa? Hiobem? Martą? Mojżeszem? 

Przed jakim zadaniem stoisz? w kim widzisz swoje odbicie?

Sięgnij po Pismo Święte i zobacz jak na przestrzeni wielu wielu lat, zasady Boże kierują losami człowieka. Człowieka, który Bogu się zawierzył... 

Jak Boże zasady trzymają go w ryzach.

Jak zwyciężają nad światem...

Przeczytaj i znajdź prawdę o sobie! W oparciu o Pismo Święte, wybierzesz słuszną drogę- odnajdziesz ukojenie i ulgę...

 

Kochani, dziś na tapecie: Służba Bogu, a chęci...

 

Wydawać by się mogło, że stojąc przed Bogiem, nasze usta wypowiadają "TAK".

Niemniej mam wrażenie,że to jedynie płonne marzenie, iż CHCIELIBYŚMY umieć wypowiadać "tak", jest głównym udziałem naszego życia.

Wiemy,że TRZEBA zawierzyć się Bogu,aby wreszcie nauczyć się pięknie żyć...

Zawierzyć czyli ZAUFAĆ JEGO SŁOWU, zawierzyć czyli ZAWSZE iść za Jego głosem.

Żyć Ewangelią, Jego nauką...ZAWSZE!

Z Bożą łaską rzecz jasna. Niemniej aby była łaska- musi być wola.

Nasza wola,by Bóg spełnił na nas kolejną historię Pisma Świętego.

 

Ewangelia to nieustanna walka. Nasze próżne pragnienia,a powinności wynikające z miana Dziecka Boga- mieszają się niesfornie, stawiając duszę przed niekończącym się ogniem wyborów.

Żyć PO SWOJEMU czy PO BOŻEMU.

Podejmujemy decyzję za decyzją- niekiedy zagryzając zęby-zapierając się siebie dla chwały Bożej, innym razem twierdzimy: "może to nie jest tak istotne. Pozwolę sobie na małe odstępstwo".

Tracimy czas, błądząc w zasadach świata. Karmiąc się nadmuchanym szczęściem, przekłamaną radością,namiastką miłości i iluzją życia...

STOP!

Pan Bóg ma inną zasadę. ŻYĆ TO ZMARTWYCHWSTAWAĆ...

A nie jedynie istnieć...

Każde jedno trwałe odstępstwo- nie jest tylko chwilą słabości...

To zmarnowany czas w drodze do WIECZNEJ RADOŚCI! DO POKOJU SERCA! BŁOGIEGO STANU DUCHA!

Przestańmy się oszukiwać, napychając duszę paprochami! 

Jezus jest doskonałym POKARMEM ŻYCIA!

 

Dziś przytaczam Ewangelię Mt.22, 28-32

 

Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: "Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy!"

Ten odpowiedział: "Idę, panie!", lecz nie poszedł.

Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: "Nie chcę". Później jednak opamiętał się i poszedł.

Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca?» Mówią Mu: «Ten drugi». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego.

Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć.

 

Kochani- każdy z nas ma swoje słabsze momenty i mówi Bogu NIE.

Reagujemy "pod wpływem chwili", zbaczamy z drogi Ewangelii, upadamy, hańbimy siebie i Ojca...

ALE LICZY SIĘ REFLEKSJA!

Późniejsza decyzja- już nie impulsywna,a przemyślana. Chodzi o to, by w chwili "odstępstwa", nie pozostać na nim! Nie przyjąć go jako "stało się, trudno". Jeśli zgodzimy się na zaistniałe odstępstwo,jego konsekwencje będą nas niszczyć.

Jeśli pojawiło się odstępstwo- co jest naturalne- musimy natychmiast dopuścić refleksję:

CHCĘ TO NAPRAWIĆ!

Nie mówmy nieustannie "TAK"- tylko dlatego, że ładnie brzmi...

Nie mówmy "tak", niczym wyuczony nawyk, który wypada z naszym ust szybciej niż kula z karabinu maszynowego.

BĄDŹ PRAWDZIWY!

Jeśli czujesz,że nie chcesz/nie zgadzasz się z czymś- powiedz to Bogu!

Tak jak czujesz!

Dopiero wówczas Pan Bóg napełni Cię łaską pokory i jasności umysłu, że PRAWDZIWIE będziesz mógł UCZYNIĆ "tak". Uczynić!- nie tylko powiedzieć (jednocześnie kłamiąc)


Każdy dzień to propozycja winnicy.

Pan Bóg mówi: czekam na Ciebie w modlitwie, czekam na Ciebie na Mszy Świętej, okaż serce bliźniemu, bądź pokorny, pomóż potrzebującemu, ulituj się nad przeciwnikiem, kochaj, zaprzyj się siebie itd. itd.!

Co odpowiadamy? Na które wezwanie odpowiadamy "tak"? 

A co robimy po udzielonej odpowiedzi?

Na ile jesteśmy szczerzy-przed Bogiem i samym sobą?

 

Dziś Pan Bóg zaprasza Cię do swojej winnicy.

Tak czy nie?

Czyn czy kłamstwo?

 

Wysyłam Boże błogosławieństwo, prosząc Pana aby ofiarował nam Ducha Prawdy!

Niech Stwórca nas strzeże, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego!

Amen.

 

"Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi (Mt 5, 9)"