"Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą."
mówi Pismo Święte w czytaniu (1 J 3, 18-24).
Lecz to zdanie możemy zastąpić jednym pytaniem.
Pytaniem, które nasuwa się po przeczytaniu historii Szawła.
Przyjacielu...
Czy Ty naprawdę spotkałeś/aś w swoim życiu Jezusa?
Czy Ty naprawdę zostałeś/aś przed Niego powalony/a, oślepiony/a, a następnie
miałeś/aś wrażenie, że na nowo się narodziłeś/aś...?

Bo tak, tak wygląda PRAWDZIWE spotkanie Jezusa... :)

Przyjacielu, historia Szawła - tak radykalna i całkowita, to właśnie historia spotkania Boga.
Prawdy o Bogu.
O Stwórcy, który jeśli już wtargnie w życie człowieka to...
człowiek rodzi się ponownie.
Inny, nowy, "ulepiony" z Ducha Świętego...

I nie ma w tym żadnej przesady.
Nie jest to jakaś przenośnia czy metafora ale tak właśnie jest, że...
Spotkasz Jezusa i natychmiast spadasz ze swojego "konia" -
nośnika jaki ofiarował Ci świat.
Lądujesz z łomotem na twardym podłożu, by stać się ślepcem dla świata...
By od tej chwili wbijać wzrok JEDYNIE w Boga.

Spotkanie Boga to nowe życie.
Własnie takie, jak podaje cytat - życie obleczone w miłosierne czyny i prawdę.

Czy to jest Twoje życie?

Pamiętasz spotkanie Jezusa z Marią Magdaleną?
Chrystus jej powiedział "idź i nie grzesz więcej".
To samo mówi do Ciebie gdy spotyka Cię każdego dnia...
"zmień się, od dziś zmień swoje życie RADYKALNIE i całkowicie"
Zmieniasz je?
Zmieniasz je ze względu na Jezusa? Na wiarę w Jego słowo?

Przyjacielu czy Ty naprawdę spotkałeś Boga?
Spójrz na swoje życie, na swoje czyny, na prawdę która albo w tym życiu
funkcjonuje albo... nie i...
odpowiedz SOBIE jednym słowem - tak lub nie...

I tak, może o Jezusie słyszałeś/aś, może Go szukasz, może Go próbujesz naśladować ale...
czy NAPRAWDĘ GO SPOTKAŁEŚ/AŚ??

To pytanie nie jest obojętne w perspektywie naszego życia na Ziemi.
Bo jeśli spotkałeś Boga, uwierzyłeś w Niego to... wiesz dokąd zmierzasz...:)
Znasz zasady i wiesz gdzie jest Twój sens.

Zadbaj o to, by poznać cel swojego istnienia i nie odpuszczaj!
Bo Pan Bóg czeka na drodze każdego z nas.
To tylko moment, gdy zechce Cię zawołać po imieniu i pociągnąć za Sobą.
Lecz musisz słyszeć - musisz wiedzieć, które zawołanie to Jego głos.
Znasz Go?

Modlę się za nas wszystkich każdego dnia - Kochani, mam niewypowiedziane pragnienie,
by któregoś dnia zobaczyć Was wszystkich - NAS - w domu u Ojca!

Błogosławię na cały dzień ! :) 

-z Bogiem!

"Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi (Mt 5, 9)"