"Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny" Mdr 2,20.7

Ha! Jedno zdanie, a mi przed oczami kłania się milion sytuacji z życia!
Gdy tylko człowiek chciał coś dobrego zrobić, to zaraz tysiąc przeszkód, problemów i "niespodziewanych" kłód pod nogami.
Zło jest tak aktywne w uprzykrzaniu nam życia, że gdyby dostawało za to wynagrodzenie w postaci gotówki - szybko stałoby się najbogatszym bytem na Ziemi!
Ale Zło nie dba o majątek w postaci dóbr doczesnych... Zło wie, że to na nic - jedynie człowiekowi mydli oczy,aby uwierzył, że majętności cokolwiek znaczą...

Ale ja nie o tym, nie o majętnościach...

Kochani! te słowa - że na sprawiedliwego czekają zasadzki - są definicją albo raczej wstępem do tego wszystkiego co Duch Święty Ci podpowiada, abyś zrobił na chwałę Boga.
Pojawia się słuszna myśl, zaczniesz iść w jej kierunki i nagle... lawina przeszkód. Znasz to?
No właśnie.
Więc dziś - słowami Pisma Świętego - mówię Ci, że to nie są fatalistyczne zbiegi okoliczności, nie jest przypadek...
To są przemyślane zasadzki na Ciebie bo...uwaga,uwaga...jesteś NIEWYGODNY dla Piekła.
Piekło chce podporządkowanych,zaślepionych ludzi, którymi łatwo się manipuluje.

Jeśli wykazujesz inicjatywę, że chcesz służyć Bogu - nagle - stajesz się niewygodny dla świata marności. Zły widzi w Tobie przeszkodę bo możesz popsuć Mu plany w zatracaniu dusz. Więc działa. Działa z takim rozmachem, że można by rzec - ziemia drży w posadach.
Ale stop! Chwileczkę! 
Jeśli dosięga Cię lęk...pamiętaj to, co najważniejsze - Bóg jest po Twojej stronie! :)
Walcz! i tak, Zło nienawidzi takich Wojowników...
...ale dla przeciwwagi, powiem Ci coś genialnego! Bóg takich kocha! :)
A wiesz co się dzieje z nienawiścią gdy napotka na swojej drodze Miłość?
Nienawiść staje się bezbronna. Nienawiść jest POTĘŻNA względem nicości,słabości... lecz BEZBRONNA względem Miłości. 

Więc lądując - jeśli podejmujesz się jakichś działań/masz je w planie/ jesteś w trakcie ale przystawiło - weź ten tekst do serca i przemyśl czy aby na pewno te trudy to pech, czy raczej zamysł Złego, którego możesz pokonać, przytulając się mocniej do Boga! :)

Bo nie ważne jak mocno wieją złe wiatry...Ważne jak stabilnej twierdzy się trzymasz!

-z Bogiem!

"Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi (Mt 5, 9)"